Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Mikołaj nerkowiec

Mikołaj w wymarzonym domu...

Tekst i foto: Małgorzata Biegańska 5.05.2010

Historia Mikołaja poruszyła nas wszystkich. Ten niezwykły, cierpliwy i mądry kocur zjednał sobie sympatię wielu obcych ludzi, którzy odpowiedzieli na nasz apel o ratunek. Kwoty, które wpłynęły na nasze fundacyjne konto z przeznaczeniem na jego ratowanie przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. WSZYTKIM DARCZYŃCOM BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJEMY !!!

Ale najbardziej dziękujemy Pani Małgorzacie z Krakowa, która zdecydowała się przygarnąć nasze nerkowe nieszczęście. A jak to się stało? Otóż wszystko zawdzięczamy magazynowi Kocie Sprawy, gdzie, dzięki uprzejmości Pani Redaktor Magdaleny Izabelli Bielickiej, w marcowym numerze ukazał się tekst o Mikołaju. To właśnie tam Pani Małgorzata przeczytała jego historię i nasz apel o dom. Odpowiedziała. A my nie mogliśmy uwierzyć, że się udało...

» Więcej «


Mikołajowe nowości

Tekst i foto: Małgorzata Biegańska 8.03.2010

Z wielką radością pragniemy poinformować, że z Mikołajem wszystko w porządku. Jego stan jest tak dobry, że 5 marca został WYKASTROWANY !!! Miał specjalnie dobieraną narkozę, a dla bezpieczeństwa po zabiegu podano mu również kroplówkę. W tej chwili kocur czuje się już dobrze i dochodzi do siebie pod czujnym okiem opiekunki.

Mikołaj to już na prawdę sławny kot. Można o nim przeczytać w marcowym numerze "Kocich Spraw", za co pragniemy bardzo serdecznie podziękować redakcji miesięcznika. Dzięki temu artykułowi Mikołaj zyskał nawet mglistą szansę na dom. Zainteresowała się nim osoba z Krakowa, tyle tylko, że mogłaby przyjąć do siebie naszego nerkowca dopiero za około 3 miesiące.

» Więcej «


Co słychać u Mikołaja?

Tekst i foto: Małgorzata Biegańska 25.02.2010

Kochani. Pewnie większość z Was, naszych sympatyków i kociolubów, zdążyła już poznać smutną historię kocura Mikołaja, który w grudniu 2009 roku znalazł się pod opieką Fundacji Kocie Życie. Tym, którzy jeszcze nie wiedzą nic na jego temat polecamy zajrzeć do wcześniejszego artykułu.

W lutym prosiliśmy Was o pomoc – Mikołajowi się zdecydowanie poprawiało, leczenie dało efekty, ale pozostały długi w lecznicach i kwestia zakupu specjalistycznej karmy, bez której kot nie miał szans na przeżycie. UDAŁO SIĘ – dzięki Wam !!! Odzew był niesamowity. Wszelkie rachunki spłacono, na kocurek został zaopatrzony w pyszne jedzonko – także dzięki przekazanym darom rzeczowym. W najbliższym tygodniu ma zostać również wykastrowany – co jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo jego stan uległ poprawie. Rozliczenie akcji mikołajowej można zobaczyć tutaj.

» Więcej «


Smutna historia kota Mikołaja

Tekst: Małgorzata Biegańska, Foto: Ola 1.02.2010

Kochani. Kot Mikołaj to zwierzak niezwykły. Nie tylko z powodu ciężkiej choroby, przez którą przeszedł, albo z powodu niezwykłej siły, którą znalazł w sobie, aby walczyć o życie. Ale dlatego, że choć tak wiele wycierpiał, i to w dużej części z winy ludzi, to jednak wciąż potrafi się przytulać, mruczeć, cieszyć się nowym dniem. Mikołaj to nieskończone pokłady nadziei i wiary w człowieka. I właśnie dlatego prosimy Was o pomoc i ratunek. Przeczytajcie jego historię, a sami zrozumiecie...

» Więcej «