Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Kot, człowiek i alergia

Tekst i Foto: Edyta Turowska, Małgorzata Biegańska

Skąd się bierze alergia "na kota"?

Na trawę nie jestem uczulony...

O alergii "na wszystko" słyszymy co raz częściej. Problem ten jest mniejszy, jeśli alergia dotyczy czegoś, co możemy szybko wyeliminować z naszego życia, ale dla kociarza alergia "na kota" jest tragedią.

Po pierwsze oczywiście nie jest to alergia na samego kota, ani nawet, jak się powszechnie mówi, "na sierść" ale na wydzielinę białkową, zawartą w ślinie. Koty to wyjątkowe czyściochy, często się myją i zostawiają resztki śliny na futerku, no i w ramach miłości liżą opiekuna. Dodatkowo uczulać może nas wydzielina pochodząca ze skórnych gruczołów łojowych oraz okołoodbytowych. Oba te związki bardzo łatwo przenoszą się na sierść, zwłaszcza w dolnej warstwie podszerstka, a następnie, wraz z wypadaniem kociego włosa, zostają "rozsiane" po domu.

Pierwsze objawy

Najczęstsze obawy to zwykle kichanie i łzawienie oczu, często na początku mylone z przeziębieniem. Zdarza się również świąd na skórze, zwłaszcza na rękach i twarzy oraz wysypka lub pojawianie się czerwonych plam.

Kiedy z naszymi dolegliwościami wybierzemy się do lekarza, zwykle słyszymy z miejsca: "Jak to co zrobić? POZBYĆ SIĘ KOTA!!!" Ale kot to domownik, członek rodziny a lekarz często tego nie rozumie. Co więcej - celowo starszy nas daleko idącymi konsekwencjami, takimi jak np. astma.

Dla prawdziwego miłośnika kotów ta forma pozbycia się alergenów jest nie do przyjęcia. Tym bardziej, że istnieją leki i sposoby na złagodzenie alergii, a w wielu przypadkach można tą dolegliwość po prostu SKUTECZNIE LECZYĆ.

Czy alergię da się leczyć?

Co robić, jeśli zauważymy u siebie, lub u najbliższych, objawy alergiczne? Najważniejsze, to nie wpadać w panikę. Dla osoby, u której pojawiła się alergia, dostępne są dwie drogi: farmakologiczna, z której często nie da się zrezygnować, przynajmniej w pierwszym etapie oraz zmiana nawyków, prowadząca do ogarnięcia otoczenia w celu zmniejszenia ilości alergenów wokół siebie.

...na drzewa na szczęście też nie.

Jeśli chodzi o leki przeciwalergiczne, to występują one w kilku grupach. Część z nich to farmaceutyki dostępne na receptę, których nabycie wymaga wizyty u lekarza. Warto wówczas popytać na forach dyskusyjnych lub wśród znajomych, czy ktoś nie ma podobnego kłopotu, a w związku z tym czy nie zna lekarza-zwierzoluba, godnego polecenia. Przeciętny alergolog może mieć mniejszą wiedzę na temat specyfików ukierunkowanych właśnie na leczenie alergii odzwierzęcych. Druga grupa to leki bez recepty, które zmniejszają ogólne objawy alergiczne, takie jak choćby kichanie, katar czy łzawiące oczy. Można je kupić od ręki w każdej aptece.

Są też dostępne serie zastrzyków odczulających, które w wielu przypadkach odnoszą bardzo pozytywne skutki, jeśli tylko leki są odpowiednio dobrane. Poddając się takiej kuracji alergik ma duże szanse na prawie zupełne pozbycie się problemu.

Niektórzy wolą chwytać się również metod mniej konwencjonalnych i chętnie poddają się zabiegowi biorezonansu. Na dzień dzisiejszy znamy całkiem sporą grupę osób, które poddały się tej formie odczulania, choć nie każdemu pomogła. Najważniejsze jest jednak uświadomienie sobie faktu, że alergia nie jest wyrokiem dla żadnej ze stron.

Czas zmienić nawyki

Alergia w domu to duże zmiany nie tylko dla ludzi, ale też dla zwierząt. Najlepiej jest wdrożyć kilka prostych zasad i generalnie postępować zgodnie z zaleceniami dla osób wrażliwych na kurz i roztocza.

Przede wszystkim, trzeba więc możliwie ograniczyć nasz kontakt z elementem uczulającym. Niestety musimy wtedy skutecznie wygonić kota z łóżka, czyli zapomnieć o wspólnym spaniu.

Dom alergika powinien być czysty, wyjątkowo czysty - to podstawowe przykazanie alergika! W związku z tym często pierzemy (i to w temperaturze min. 40 oC) pościel, narzuty, koce, wszystko na czym wyleguje się kot. Możemy również nabyć specjalną bieliznę pościelową dla alergików.

Dobrym rozwiązaniem jest stałe nawilżanie powietrza. Na rynku dostępna jest cała gama nawilżaczy, które warto ustawić w domu nie tylko zimą. Wiadomo jednak, że okres zimowy jest największą zmorą dla alergika. Suche powietrze, ogrzane przez gorący kaloryfer, unosi się wraz ze wszystkim co niewidoczne i szkodliwe, a my to bezwiednie wdychamy. Dlatego o tej porze roku należy często wietrzyć i myć kaloryfer - szczególnie ten starego typu z żeberkami. A potem jeszcze raz wietrzymy (uważając przy tym oczywiście na naszego kota :) ).

Jeśli mamy dywany i chodniczki najlepszy jest sposób babciny, czyli częste trzepanie !!!!! Oczywiście można też nabyć odkurzacz z odpowiednimi funkcjami, jeśli tylko nas na to stać - dla alergików szczególnie polecane są odkurzacze parowe. Nie zaszkodzi też raz na jakiś czas wyprać nasze dywany, używając do tego specjalnych płynów.

Wielu alergików decyduje się na usunięcie możliwie dużej ilości tkanin z miejsca zamieszkania. Jest to bardzo rozsądne posunięcie, choć nie wszystkim ono odpowiada. Nie ulega jednak wątpliwości, że łatwiej sprząta się pokoje pozbawione chropowatych tapicerek, makatek i perskich dywanów.

Istnieją też pralki dla alergików, preparaty do spryskiwania pomieszczeń, w których przebywamy, inhalatory, i inne udogodnienia, o których jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał. Jest tego sporo, a kolejnych wynalazków na rynku przybywa.

Poza standardem istnieją również fora dla alergików z opisem całych procesów wspomagających, co również polecamy, gdyż ta notka ma służyć tylko zaznajomieniu się z tematem.

Prostym sposobem na ograniczenie ilości alergenów jest przyzwyczajenie naszego pupila do regularnych zabiegów pielęgnacyjnych. Najlepiej jednak, żeby alergik nie wykonywał ich sam, lecz poprosił kogoś z rodziny o pomoc. Mowa tutaj o codziennym czesaniu, które usunie martwe kocie włosy, a tym samym zmniejszy ich ilość w mieszkaniu. Można też przecierać kota wilgotną szmatką - niektóre z nich bardzo to lubią. Innym rozwiązaniem jest również gumowa szczotka, którą po czesaniu dokładnie myjemy. Taki prosty zabieg zdecydowanie poprawi samopoczucie osoby uczulonej.

Rasy kotów i alergia

Demolka - kot rasy Cornish Rex

Część ludzi uważa, że kot długowłosy uczula bardziej, niż krótkowłosy. Nie jest to prawda. Jeśli jesteśmy uczuleni w obu wypadkach będą takie same dolegliwości. Jedynie koty bez podszerstka, takie jak Sfinks czy Rex, mogą znacząco mniej uczulać ludzi wokół siebie.

Intensywność uczulenia zależy też w dużej mierze od cech osobniczych tak człowieka jak i kota - zwłaszcza od składu jego wydzieliny. Badania potwierdzają, że generalnie kocury są bardziej alergogenne od kotek, gdyż produkują więcej wydzieliny białkowej. Jeszcze mocniej uczulają kocury niewykastrowane, które produkują bardzo dużo białkowych wydzielin. Jedną z metod na ograniczenie ilości uwalnianych alergenów jest więc kastracja kota. Innym sposobem może być chirurgiczne usunięcie wspominanych wyżej gruczołów okołoodbytowych, jednak taki zabieg nie musi przynieść 100% skuteczności, bowiem nadal nośnikiem związków uczulających pozostanie ślina.

Można spotkać się również z informacją, że sierść kota syberyjskiego nie uczula, bowiem w składzie jego śliny brak alergenu. Doświadczenia kociarzy są tutaj różne - zdarza się bowiem, że np. dzieci, u których stwierdzono alergię na kota "zwykłego" w obecności kota syberyjskiego nie wykazują żadnych objawów. Ale badanie próbki sierści kota tej rasy pokazuje jasno, że ona również uczula, tyle tylko, że mniej osób jest podatnych na ten alergen.

Alergia a dziecko

Przez długi czas lekarze, których przyszli rodzice informowali o zamiarze posiadania potomstwa, z miejsca nakazywali usunięcie z domu wszelkich zwierząt, a w szczególności kotów i psów. Tłumaczyli to zagrożeniem alergicznym - dziecko dorastające obok zwierzaka miało być bardziej podatne na takie dolegliwości. Tym czasem okazuje się, że sprawy mają się wręcz na odwrót.

Najnowsze wyniki badaczy z USA, publikowane w piśmie "Journal of the American Medical Association" wskazują, że dzieci, które dorastają w obecności minimum dwóch psów lub kotów w domu, mają o połowę mniejsze ryzyko rozwoju alergii.

Zespół pod kierunkiem dr Dennisa R. Ownby'ego z Medical College of Georgia objął badaniami grupę 474 zdrowych dzieci z okolic Detroit. Stan ich zdrowia był śledzony od urodzenia do ukończenia 7 lat. Celem badań była dokładna ocena czynników ryzyka rozwoju alergii u dzieci, która pozwoliłaby opracować skuteczne metody prewencji takich chorób jak astma.

Wbrew oczekiwaniom badaczy okazało się, że dzieci, które miały we wczesnym okresie życia kontakt z dwoma lub więcej psami bądź kotami, miały o połowę mniejsze ryzyko rozwoju alergii. Zarówno u dziewcząt, jak i chłopców, odnotowano mniej pozytywnych wyników w testach skórnych na popularne domowe alergeny, takie jak roztocza z kurzu czy sierść zwierząt oraz na alergeny obecne w środowisku naturalnym, jak pyłki traw, ambrozja lub zarodniki grzybów. Zaobserwowano też wyraźny spadek ryzyka rozwoju astmy.

Widać więc jasno, że wpływ zwierzęcia na dziecko jest o wiele bardziej pozytywny, niż moglibyśmy przypuszczać. Czworonożny towarzysz nie tylko uczy malucha wrażliwości i empatii, ale również podnosi jego odporność na alergeny i ułatwia mu lepsze funkcjonowanie w przyszłości.

Kot - alergik

Chcielibyśmy również zwrócić uwagę na odwrotną sytuację - kiedy to nasz zwierz cierpi na alergię. Niestety nie są to przypadki wyjątkowe, i tak jak wśród ludzi, również wśród zwierząt problem ten staje się coraz powszechniejszy.

Koty cierpią na różne rodzaje dolegliwości alergicznych, m.in. na problemy skórne czy pokarmowe. Zdarza się tak, że zjedzenie przez kota czegoś niewłaściwego objawia się świądem, a w innym przypadku biegunką, wymiotami lub krwawieniem. Czasami naszego pupila uczula nieodpowiednia karma (choćby zawierająca zbyt dużą ilość składników białkowych), innym razem mogą to być detergenty, których używamy w domu. Koty na podłożu alergicznym mogą też dostawać kataru, łupieżu, mogą im łzawić oczy - objawów jest tyle, ile u ludzi. Częstym problemem są również uczulenia farmakologiczne - choćby na krople do oczu.

Koty-alergicy wymagają szczególnego traktowania. Znamy przypadek osoby, która ze względu na swą kocicę mogła do posprzątania w domu używać wyłącznie mydła chirurgicznego, ale czego się nie robi z miłości... Dla zwierząt z alergią pokarmową są na szczęście dostępne specjalistyczne karmy. Dzięki temu ich szanse na dobre i bezproblemowe życie są co raz lepsze.

Niemniej jednak warto przeanalizować swoje zachowanie: gdy hojnie skrapiamy się perfumami, a kot w tym czasie ociera się o nasze nogi, gdy wylewamy "pronto" na meble, żeby lśniło, a kot chodzi w tym czasie i liże detergenty, gdy nad stojącą miską z wodą opryskujemy chemikaliami kolejne sprzęty domowe do wyczyszczenia. To wszystko nie wychodzi mu przecież na dobre.

Alergia - nie taka straszna...

Można żyć i z kotem i alergią! Nie pozwólmy na wyrzucanie zwierząt!!! Takie zachowanie jest niedopuszczalne!!!

Pieszczoty krótkiego

Jeśli nie mamy kota, a chcielibyśmy to zmienić, złóżmy wizytę w kocim domu, najlepiej razem z całą nasza rodziną. Wygłaskajmy i wycałujmy cudze zwierzaki, sprawdzając jednocześnie czy u kogoś nie pojawią się pierwsze objawy uczulenia. Możemy w ten prosty sposób uniknąć nieszczęścia.

Alergii nie sposób jednak przewidzieć na zapas, może pojawić się w każdym momencie życie i odejść tak samo niespodziewanie, choć to rzadszy przypadek.

Bywają jednak sprawdzone przypadki, znane u nas, gdy człowiek bierze kota, dostaje alergii, kicha, płacze, ale z biegiem czasu, reakcje obronne organizmu zanikają, a alergik się przyzwyczaja. I nikt nie wie dlaczego tak się dzieje.

Gdy dopadnie nas problem alergii nie poddawajmy się - wiele trudności da się pokonać. Niech nam i naszemu kotu będzie ze sobą dobrze!

Kiedy wszystko zawiedzie.

Bronek musiał zmienić dom przez alergię właściciela

Kiedy wszystkie środki zawiodą, a niestety bywają i takie "czarne" przypadki i nieszczęśliwe ludzko-kocie historie, pamiętajmy, że schronisko jest jednym z najgorszych możliwych rozwiązań dla naszego zwierzaka. Ukochany, wypieszczony kot, wzięty za skórę z kanapy ląduje w małej klatce z gazetami w formie kuwety. Na ile? Może i na zawsze. Kot też potrafi umrzeć z tęsknoty.

W każdym mieście jest co najmniej kilka fundacji, które postarają się znaleźć nam inny dom dla naszego kota, ogłoszenie również wiele nie kosztuje. Wolontariusze pomogą nam przeprowadzić rozmowy adopcyjne, podpowiedzą, jak szukać dalej, jak znaleźć dom tymczasowy i jak nie przekreślać kociego żywota.

Nie róbmy kotu tego, czego nie zrobilibyśmy sobie.

Źródła:

Powyższy artykuł powstał na podstawie doświadczeń i obserwacji prowadzonych przez wolontariuszy Fundacji Kocie Życie. Wykorzystano w nim również informacje zaczerpnięte z publikacji internetowej pt. "Alergia na kota". Artykuł dostępny jest na stronie http://www.pik.nets.pl/portal/teksty/zdrowie/alergia.pdf [ostatni dostęp 18.02.2010].