Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Pokochaj czarnego kota

Tekst i foto: Małgorzata Biegańska-Hendryk

"Dzień dobry, chciałbym adoptować kota - wszystko jedno jakiego, byleby nie był czarny". Niestety takie wypowiedzi nie są rzadkością. Dlaczego czarne koty są traktowane przez wielu jak "zwierzęta drugiej kategorii"? Skąd bierze się strach przed ich kolorem futra? Przecież to zupełnie nieuzasadniony przesąd...

Na początek trochę symboliki

Filipek

Aby zrozumieć lęk przed czarnym kotem należy najpierw sięgnąć do źródeł lęku przed czernią jako taką. Otóż w naszym kręgu kulturowym jest to od zarania dziejów kolor symbolizujący umownie noc, zniszczenie, żałobę, śmierć oraz królestwo zmarłych. Z tego powodu stał się barwą bogów podziemia oraz zwierząt ofiarnych. Jako przeciwieństwo światła naturalnego był też duchowym symbolem wiecznej ciemności, demonów i grzechu. Przez wielki wyrażenie "czarna dusza" oznaczało "grzeszną duszę". W starożytnej grece słowo "czarny" jest równoznaczne z wyrażeniami "zły, niebezpieczny i straszny".

W starożytności materiały żałobne i pokutnicze sporządzano z sierści czarnych kóz - wspomina o tym Pismo Święte. Kolor czarny wiązano również z oskarżonymi, przestępcami, dłużnikami i proszącymi o łaskę. W liturgii chrześcijańskiej, aż do Soboru Watykańskiego II, podczas określonych uroczystości obowiązywały czarne paramenty. Widać więc wyraźnie, że negatywne nastawienie do czerni dotykało wielu sfer życia i od wieków było bardzo głęboko zakorzenione w świadomości ludzi.

Kot w dziejach

Przedstawienie bogini Bastet

O tym, że koty były czczone już w starożytnym Egipcie wiedzą chyba wszyscy. Te wspaniałe zwierzęta, udomowione przez tamtejszych mieszkańców blisko 3500 lat p.n.e., oddawały ludziom nieopisaną przysługę - strzegły drogocennego zboża przed gryzoniami. Szybko stały się symbolem bogini Bastet, przedstawianej albo pod postacią kota, albo jako kobietę z kocią głową. Bastet miała dwa oblicza - z jednej strony była bóstwem opiekuńczym, odpowiadającym za płodność, rodzinę, macierzyństwo, muzykę, śpiew i bezpieczeństwo dzieci. Jednak jej drugą funkcją była ochrona władcy na polu bitwy. Wówczas ukazywano ją z głową lwicy, ceniono za zwinność i odwagę.

W Egipcie koty były zwierzętami świętymi, oddawano im cześć i chroniono prawem. Diodor Sycylijski, grecki historyk żyjący w latach 80-20 p.n.e., który przez 5 lat mieszkał w Aleksandrii, napisał:

"Ktokolwiek zabije kota w Egipcie zostaje skazany na śmierć, bez względu na to czy popełnił to przestępstwo umyślnie czy nie. Ludzie zbierają się i zabijają go. Nieszczęśliwy Rzymianin, który przypadkiem zabił kota, nie mógł zostać ocalony ani przez Króla Ptolemeusza ani w skutek strachu jaki budził Rzym."

Mieszkańcy Egiptu uważali wizerunek kota za jeden z symboli lunarnych, a więc powiązanych z księżycem. Często nosili przy sobie amulety w kształcie kotów. Wykonywano je z kryształu, niebieskiego marmuru, ceramiki oraz porcelany.

Półdiable i czereśnie

Mieszkańcom Egiptu nie robiło różnicy umaszczenie ich kotów. Szanowano je i opłakiwano gdy umierały niezależnie od koloru sierści. Herodot wspominał, że koty, które odchodziły z przyczyn naturalnych, były balsamowane i chowane na specjalnych cmentarzach w Bubastis - ośrodku kultu bogini Bastet. Po ich śmierci na znak żałoby ludzie golili sobie brwi.

Do Europy koty udomowione przybyły około 900 roku p.n.e. Wydawałoby się, że z takimi "korzeniami" kulturowymi powinny być bezpieczne. Niestety wraz z nadejściem średniowiecza sytuacja zaczęła ulegać zmianie. Koty z jednej strony nadal uważano za zwierzęta pożyteczne, ale z drugiej nie ufano im z powodu ich niezależnego charakteru. Zaczęto więc łączyć z kotami cechy negatywne, takie jak lenistwo, rozwiązłość seksualna czy złe zamiary wobec ludzi. Widać to już w starej mitologii celtyckiej. Warto jednak zaznaczyć, że właśnie u Celtów kot był również czasami strażnikiem skarbów, podobnie jak w innych kulturach czynił to gryf. Tak więc nawet tam jego rola nie była jednoznacznie negatywna.

Św. Gertruda
z Nivelles,
ok. 1530 r.

Wraz z nadejściem późnego średniowiecza można odnaleźć wyraźne przesłanki o łączeniu czarnego kota z postacią Diabła. Koty miały być jego "nośnikiem" - Szatan upodobał sobie te zwierzęta, aby pod ich postacią pojawiać się na ziemi. Widać to nawet na gruncie polskim, gdzie w epoce nowożytnej słynny Diabeł Boruta miał zmieniać się w kota.

Hans Baldung Grien - Czarownice, 1508 r.

Złą rolę kota oddaje też wyraźnie średniowieczna ikonografia. W scenach Zwiastowania przedstawiano go jako symbol Diabła, który ucieka w momencie Wcielenia Syna Bożego. Z kolei na marginesach średniowiecznych rękopisów często powtarza się scena walki kota z myszą jako ukazanie wiecznej rywalizacji Dobra i Zła.

Kulminację tego przesądu w Europie przyniosły wieki XVI i XVII oraz rosnąca wówczas plaga prześladowań, zwanych powszechnie "polowaniami na czarownice". Do dziś w ikonografii możemy odnaleźć przestawienia kobiet-czarownic, służebnic Diabła, którym towarzyszą czarne koty.

Trzeba jednak pamiętać, że w Kościele katolickim koty mają też swoją patronkę - jest nią Święta Gertruda z Nivelles, której kult rozpoczął się zaraz po jej śmierci w VII wieku. Przywołano ją niegdyś w walce z plagą myszy i od tego czasu oddano koty jej opiece.

Znaczenie czarnego kota

Plakat grupy Le Chat Noir

Na szczęście z czasem podejście do czarnego kota zaczęło się zmieniać. Wiek XIX, wraz z następującą rewolucją techniczną, przyniósł zmiany światopoglądowe. Okazało się, że czarny kot może być również symbolem pozytywnym. I tak założona w 1881 roku w Paryżu grupa kabaretowa o nazwie Le Chat Noir za swój symbol przyjęła właśnie kota o tej niepopularnej dotąd maści.

Czarne koty zapisały się także w historii jako tzw. Royal Navy Ship's Cats, a więc kotów pływających na statkach należących do floty Wielkiej Brytanii. Ich główną funkcją było oczywiście wyłapywanie mieszkających na statkach myszy i szczurów. Jednak te koty cieszyły się ogromną sympatią załogi. Jednym z nich był Tiddles, pływający na pokładzie HMS Victorious. Żaden z marynarzy nie kojarzył go z pechem i nieszczęściem.

Podejście do czarnego kota jest bardzo zróżnicowane terytorialnie. Dla przykładu w Anglii nigdy nie pojawił się stereotyp o czarnym kocie przynoszącym pecha. Warto przyjrzeć się bliżej różnym zagranicznym wierzeniom, dotyczącym kotów. Jest to bardzo interesująca lekcja:

Tiddles na pokładzie HMS Victorious
  • w Anglii mawia się, że Gdy kot domowy jest czarny, kochanków dziewczętom nie zabraknie.
  • Niemcy wierzą, że Spotkanie czarnego kota w pierwszy dzień nowego roku to dobry znak .
  • Szkoci głoszą iż Obcy czarny kot na werandzie oznacza pomyślność i dobrobyt.
  • Istnieje też przesąd o nieustalonym pochodzeniu, który mówi: Trzy czarne koty zobaczone na raz wróżą powodzenie.

Wynika z tego jasno, że czarny kot to także dobry omen. Gwarantuje szczęście, dobrobyt i powodzenie. Jak blado na tym tle prezentuje się nasz polski przesąd o tym, że czarny kot przecinający drogę ma przynosić nieszczęście... Swoją drogą ciekawe jest źródło tego wierzenia - wywodzi się ono jeszcze z czasów nowożytnych, kiedy twierdzono, że sytuacja, w której kot przegiega naszą ścieżkę to symbol Diabła próbującego zerwać więź istniejącą między człowiekiem a Bogiem. Dlatego doradzano natychmiastową zmianę planowanej trasy, aby nie narażać swojej duszy.

Czarny kot współcześnie

Kinia

Wiele kotów,także tych czarnych, szuka domów. Nie ma w tym nic dziwnego - maluchy rodzą się przecież we wszystkich możliwych ubarwieniach, a czarna sierść jest dość popularna. Szukając dla siebie kociego towarzysza warto sobie zadać pytanie "Na czym mi zależy?". Na wiernym kocim przyjacielu? Na tym, aby mieć w domu kochające zwierzę, które ucieszy się na mój widok? Na tym, by mieszkanie nie było zimne i puste, ale wypełnione cichym mruczeniem i tupotem łapek podczas zabawy? Na tym, aby kot czasem polizał mnie swoim językiem, zaprosił do wspólnych harców, upomniał się o należne mu przecież pieszczoty? Czy może na tym, żeby pochwalić się jego piękną sierścią, która tak doskonale pasuje do obicia mojej kanapy?

Wszystkie koty kochają tak samo mocno, mruczą tak samo pięknie, mają tak samo wspaniałą sierść i mądre oczy. Kolor nie ma tu nic do rzeczy. Ale niestety żyjemy w świecie, w którym nie wszyscy wychodzą z takiego założenia. Dlatego warto pomyśleć jeszcze o jednym...

Ratując życie

Klara, Dwu-kropek i Filip

Czarne koty nadal są o wiele bardziej zagrożone niż zwierzęta tej samej rasy o innym umaszczeniu. To czarne futerka często padają ofiarą ludzkiej agresji i bestialstwa. I nie chodzi mi tutaj o rozdmuchane pojęcia takie jak "satanizm" czy "czarne msze", na których koty składane są w ofierze. Chodzi mi o zwykłe, ludzkie, atawistyczne zachowania. Niestety fakty mówią same za siebie - czarne koty są bardziej narażone na skrzywdzenie.

Dlatego gdy widzisz miot kilku kociąt, lub kilka dorosłych zwierząt czekających na adopcję, a wśród nich jest ten jeden czarny - zadaj sobie pytanie "Jak długo on już czeka?", "Jakie ma szanse na kochający dom?", "Ilu ludzi już z niego zrezygnowało tylko dlatego, że ma taki a nie inny kolor futra?". Daj szansę czarnemu kotu, pokochaj go, zaoferuj mu bezpieczne miejsce. Jednego możesz być pewien - twój koci przyjaciel będzie Ci za to wdzięczny jak nikt inny na świecie.

Bibliografia:

Węgielek

Balicka Bogda, Kot: święty i przeklęty, Warszawa 2006.
Bobis Laurence, Kot: Historia i Legendy, Kraków 2008.
Forstner Osb Dorothea, Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa 1990.
Herodot, Dzieje, Warszawa 2005.
Kobielus Stanisław, Bestiarium chrześcijańskie. Zwierzęta w symbolice i interpretacji. Starożytność i średniowiecze, Warszawa 2002.

Strony internetowe:

http://www.kocidom.waw.pl/bajki/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Diodor_Sycylijski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bastet
http://www.niebiesciuch.strefa.pl
http://leksykot.top.hell.pl/koty/teksty/tradycja/przesady
http://en.wikipedia.org/wiki/Ship's_cat