Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Jak transportować kota

Tekst i Foto: Małgorzata Biegańska-Hendryk 1 kwietnia 2012

Bezpieczny transport kota to bardzo ważne zagadnienie, o którym nie powinien zapominać odpowiedzialny właściciel. Koty przewozimy z różnych powodów - do weterynarza, w czasie wyjazdów urlopowych, oddając zwierzaka pod opiekę rodziny lub do kociego hotelu. Niektóre koty to urodzeni podróżnicy, uwielbiający jazdę samochodem czy innymi środkami lokomocji. Dla innych kotów podróż to duży stres. W jaki sposób prawidłowo przewieźć naszego pupila? Metod jest kilka...

W czym najlepiej przewieźć kota?

Oferta sklepów zoologicznych w kwestii dostępnych kocich transporterów, toreb i koszyczków potrafi niejednego przysporzyć o zawrót głowy. Można odnieść wrażenie, że dla niektórych wybór odpowiedniego transportera urasta do rangi decyzji o zakupie nowego samochodu rodzinnego. Tak czy inaczej rzeczywiście jest z czego wybierać.

Jak wybrać ten odpowiedni koci transporter? Przede wszystkim musimy zadać sobie pytanie do czego ów przedmiot ma nam służyć? Jak często i na jakie dystanse planujemy przewozić naszego pupila? Czy torba bądź transporter ma nam służyć jedynie jako zabezpieczenie w czasie podróży, czy też może ma pełnić w naszym domu jeszcze jakieś dodatkowe funkcje? Oto kilka propozycji dostępnych na naszym rynku:

    Solidny transporter
  • transporter plastikowy - zaletą tego rodzaju pojemnika jest zazwyczaj jego spora wytrzymałość oraz łatwość z jaką można utrzymać go w czystości. Jeśli planujemy przewieźć zwierzę do lecznicy na zabieg weterynaryjny, po którym nasz kot będzie nieprzytomny i istnieje ryzyko, że załatwi się w sposób niekontrolowany, najlepiej umieścić go właśnie w takim transporterze. Jego wnętrze można bez problemów wymyć i zdezynfekować, a plastik jest łatwy do wytarcia i wysuszenia.
    Należy jednak pamiętać o tym, że plastikowy transporter zajmuje sporo miejsca podczas przetrzymywania. Warto również przed kupnem wybrać się do sklepu i na miejscu, przy sprzedawcy, rozłożyć transporter na części a następnie złożyć go z powrotem. Nie we wszystkich modelach bowiem ten proces jest łatwy, a warto wybrać taki, który nie będzie nam sprawiał kłopotów przy obsłudze. Ważne jest też aby zwrócić uwagę na mechanizm blokujący drzwiczki - czy nasz kot ich nie otworzy podczas jazdy i nie wyskoczy na środku ulicy, narażając swoje życie a nas przyprawiając o zawał serca.
  • Kosz wiklinowy
  • transporter wiklinowy - wiele osób wybiera go głównie ze względu na wygląd. Ludziom podoba się wiklina, sprawia wrażenie "ciepłej" i przyjaznej. Faktycznie potrafi być ładnym "gadżetem" który ciekawie wygląda stojąc na szafie czy w kącie pokoju. Niestety rzadko kiedy opiekunowie zwracają uwagę na trwałość tego rodzaju pojemników. Transporter wiklinowy łatwo się łamie, zwłaszcza w tak newralgicznych miejscach jak zamknięcie drzwiczek czy zawiasy. Dodatkowo przestraszony kot, który nagle zacznie się w środku szamotać, może również pokaleczyć się o wystające w środku elementy wikliny, gdyż nie wszystkie koszyki są pod tym względem w pełni zabezpieczone. Po trzecie, wiklinowy transporterek jest trudny do utrzymania w czystości - kiedy zwierzak z jakichś przyczyn go zabrudzi często trudno jest nam potem wszystko dokładnie wyczyścić.
    Stąd ja osobiście nie polecam wiklinowych transporterów do przewożenia kotów. Owszem, świetnie sprawdzają się jako stacjonarne "kocie domki" w mieszkaniach, jednak na ulicy potrafią zawieść, narażając naszego pupila na poważne zagrożenie.
  • Torba materiałowa
  • torba do przewozu kota - to ciekawe rozwiązanie dla kogoś, kto nie planuje regularnych i długich podróży ze swoim zwierzakiem, a wyjście z domu zazwyczaj ogranicza się do prostej drogi do weterynarza i z powrotem. Torba ma kilka zalet: przede wszystkim jest miękka i wygodna w przechowywaniu - można ją łatwo złożyć i schować w szafie, bez konieczności wygospodarowywania na nią dodatkowego miejsca. Po drugie zwykle posiada wygodny pasek do zawieszenia na ramieniu - jak duża torebka. W ten sposób łatwiej jest przenieść kota do lecznicy, zwłaszcza, gdy musimy w tym celu pokonać jakąś większą odległość. Wadą torby jest, podobnie jak w przypadku transportera wiklinowego, problem z jej doczyszczeniem w momencie gdy kot ją zabrudzi. Na szczęście zdarza się to rzadko, a w skrajnych przypadkach zawsze można torbę wymyć pod bieżącą wodą i solidnie wysuszyć.
    Dla kotów najlepsze są torby w całości zamykane, najczęściej na zamek błyskawiczny. Torby z możliwością wyjęcia na zewnątrz głowy nie są dla nich bezpieczne, gdyż istnieje możliwość łatwego wyślizgnięcia się zwierzaka z takiego pojemnika.
  • szelki - niektórzy traktują je jako wystarczające zabezpieczenie przy wynoszeniu kota z domu. Z moich doświadczeń wynika jednak, że nie zawsze takie podejście jest najlepsze. Jeśli nasz kot jest domatorem, który nieczęsto opuszcza swoje bezpieczne i znane cztery ściany, wyniesienie go na ulicę może spowodować duży stres. A zestresowany kot nie myśli racjonalnie, lecz zaczyna działać w oparciu o odruchy. Najsilniejszym instynktem wystraszonego kota jest potrzeba ucieczki. Jeżeli więc wyniesiemy na dwór kota w szelkach, a na ruchliwej ulicy wydarzy się coś, co zwierzaka wystraszy, kot może nam się wyrwać i, mimo założonych szelek, uciec. A przestraszonego kota niestety najczęściej nie da się przywołać. Dlatego wynoszenie kota nieprzyzwyczajonego do wychodzenia w zamkniętym pojemniku jest bezpieczniejsze, gdyż zwierzak traktuje go jak własny azyl i nie boi się tak bardzo.
    Natomiast szelki doskonale się sprawdzają jako dodatkowa pomoc do przytrzymania kota w samej lecznicy weterynaryjnej. Jeżeli nasz kot nie lubi badań przeprowadzanych przez lekarza, możemy założyć mu szelki przed wejściem do gabinetu, aby łatwiej można go było przytrzymać.
  • pasy samochodowe - to rozwiązanie dość nietypowe, skierowane do opiekunów kotów przyzwyczajonych do jeżdżenia samochodem. Kotu można kupić specjalne szelki z końcówką pasującą do samochodowego pasa bezpieczeństwa. Dzięki temu kot jest połowicznie "unieruchomiony", gdyż nie może swobodnie biegać nam po wnętrzu auta, a jednocześnie może wyglądać przez okno. Nie jest to jednak rozwiązanie dla każdego...
  • koszyki i inne domowe rozwiązania - to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż noszenie kota zawiniętego w koc czy schowanego pod kurtką. W tym celu można wykorzystać np. plastikowy koszyk piknikowy, taki, jaki można znaleźć w wielu domach. W awaryjnej sytuacji można również wykorzystać solidny karton z twardej tektury, w którym wcześniej przygotujemy niewielkie otwory w celu dobrego dostępu powietrza do wnętrza.

Jak dobrać wielkość transportera?

Przede wszystkim transporter do przewozu kota musi być trwały i wytrzymały, ale jednocześnie nie możemy zapominać o wygodzie naszego zwierzaka. Podróż to dla kota często stresująca sytuacja. Jeżeli dodatkowo będziemy go w tym celu wciskać do niewielkiego pojemnika w którym nie będzie w stanie się obrócić ani wygodnie ułożyć - stres będzie większy.

Podstawowym kryterium doboru transportera jest waga zwierzęcia. Kiedy kupujemy transporter czy torbę, przeczytajmy opis sprzętu załączony przez producenta, aby nie okazało się, że do transportera przeznaczonego do przewozu kotów o wadze do 3 kg będziemy się starali włożyć siedmiokilogramowego smoka. Jest to o tyle ważne, że taki zbyt słaby transporter może po prostu nie wytrzymać obciążenia i rozpaść się w podróży.

Druga sprawa to wymiary. Jeżeli nasz kot jest dużym, dorodnym kocurem, zafundujmy mu większy pojemnik - taki, aby mógł się w nim swobodnie wyciągnąć. Bywają koty dobrze znoszące jazdę autem, które w samochodzie po prostu zasypiają. Jeśli nasz zwierzak należy do tej grupy zapewnijmy mu możliwość wygodnego ułożenia się we wnętrzu kontenerka.

Kupując transporter dla kociaka zróbmy to "przyszłościowo" pamiętając, że nasz mały kociaczek kiedyś urośnie i stanie się dorodnym zwierzakiem. A wtedy nie zmieści się w małym koszyczku, który dla niego kupiliśmy. Nie zapominajmy o tym fakcie.

Mój kot nie chce wejść do transportera

To problem o którym mówi wielu kocich opiekunów. Przed momentem w którym kot ma trafić do wnętrza transportera nasz pupil zmienia się co najmniej w tygrysa szablozębnego, a jego siła rośnie niesamowicie.

Jak więc nakłonić kota do tego, by wchodził do transportera? Metod jest kilka. Przede wszystkim warto oswoić kota z widokiem i zapachem tego przedmiotu. Oczywistym jest, że jeżeli wyciągamy transporter z szafy tylko wtedy, gdy chcemy udać się z naszym zwierzakiem do weterynarza, to kotu ten widok nie będzie się kojarzył z niczym dobrym. Dlatego wyciągajmy transporter pozornie bez powodu i pozwólmy kotu się w nim pobawić - poleżeć, pochować się w nim, użyjmy transportera jako elementu zabawy, np. wrzucając do niego piłeczkę za którą biega nasz pupil.

Inną metodą jest okazjonalne zwabianie kota do transportera poprzez umieszczanie tam kocich smakołyków bądź nawet wstawianie do niego miski z jedzeniem. Celem tych wszystkich zabiegów jest przekonanie kociaka że transporter nie jest niczym groźnym, a wręcz przeciwnie - może być sympatycznym elementem kociego świata.

Kiedy jednak nasz kot nie chce się przekonać do transportera, bądź też nie mamy czasu na stopniowe przyzwyczajanie zwierzaka, z własnego doświadczenia polecam metodę używaną przy kotach wolnożyjących lub agresywnych. Polega ona na umieszczaniu kota w transporterze ustawionym pionowo drzwiczkami do góry. Kota zawsze wkłada się do transportera tyłem, od strony ogona, bowiem kot, który nie widzi do czego jest wkładany, zwykle nie zapiera się łapami i nie walczy. Jest to szybki i skuteczny sposób, ograniczający stres ludzi i zwierząt.

Bezpieczny przewóz zwierząt

Pamiętajmy o bezpieczeństwie przewożenia naszych kotów. Sposób transportu ma dla nich duże znaczenie i może wpływać nie tylko an ich bieżące samopoczucie, ale również pozostawiać u nich trwałe urazy, utrudniające tego rodzaju działania w przyszłości. Dlatego nie zapominajmy o tych najważniejszych zasadach:

  • starajmy się przewozić kota w bezpiecznym, trwałym i mocnym transporterze,
  • pamiętajmy, aby transporter był wygodny dla kota,
  • jeżeli nasz kot w transporterze bardzo się denerwuje, możemy z wierzchu przykryć pojemnik kocem, zasłaniając drzwiczki, dzięki czemu zwierzak się uspokaja,
  • jeśli planujemy dłuższą podróż pamiętajmy o zrobieniu przerwy, podczas której nasz kot będzie mógł rozprostować łapy (oczywiście spacerując w szelkach), skorzystać z kuwety bądź ewentualnie napić się wody (koty w podróży jedzą raczej niechętnie),
  • przed dłuższą podróżą lepiej kota delikatnie przegłodzić, aby nie cierpiał z racji dolegliwości żołądkowych - u kotów zdarza się bowiem choroba lokomocyjna przebiegająca podobnie jak u ludzi.

Niektóre koty źle znoszą podróże, zwłaszcza te dłuższe. Obecnie na rynku weterynaryjnym dostępna jest szeroka gama środków farmakologicznych ułatwiających przetrwanie tego okresu i stresu jaki mu towarzyszy. Jednak o zastosowaniu takich środków, o ich dawce i częstotliwości podawania zawsze powinien zadecydować lekarz weterynarii, po uprzednim zbadaniu zwierzaka i wykluczeniu ewentualnych przeciwwskazań w tej dziedzinie.

W specjalny sposób należy przewozić zwierzęta chore lub z urazami. Pamiętajmy, że takiego kota trzeba ułożyć możliwie płasko w twardym i stabilnym pojemniku. W wypadku wyziębienia organizmu lub przy podejrzeniu wstrząsu można okryć kota ciepłym kocem lub ręcznikiem i w miarę możliwości jak najszybciej przewieźć do lecznicy gdzie weterynarz zbada kota wykluczając kwestie złamań, uszkodzeń narządów wewnętrznych i innych znaczących urazów.

Nie należy kota bez potrzeby podnosić lub przekładać, aby nie pogłębić urazów.

Jak widać przewożenie kota może nastręczać wiele pytań i wątpliwości. Ale zwykle odpowiedź na nie jest jedna: nieważne jaką metodę wybierzemy - najważniejsze, żeby nasz pupil był bezpieczny, a do celu podróży dotarł cały i zdrowy :)