Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Jesienne maluszki

  2 października 2012

Nadeszła jesień - drugi okres w roku, którego zawsze bardzo się boimy. Jesień to tzw. "drugi wysyp kociąt", druga tura odławiania maluszków z podwórek, działek, piwnic, śmietników. Druga fala nieszczęścia, cierpienia i walki. Oczywiście nie ominęło to naszej Fundacji...

Skorek z Kocim Katarem

Zaczęło się od Skorka malucha wyciągniętego spod krzaka na pewnym nieprzyjaznym kotom podwórku na Śląsku. Kiedy do nas dojechał jego oczka były zaklejone ropą, kociak dosłownie aż się ruszał od ilości pcheł, był przerażony, wygłodzony i nieszczęśliwy. Silna kuracja antybiotykowa, którą musiał przyjść by ratować jego wzrok, zaowocowała bólami stawów. Obecnie infekcja została już pokonana, jednak Skorek musi brać drogi preparat regenerujący stawy. W przyszłym tygodniu czeka go szczepienie, został już odrobaczony. Niebawem zaczniemy poszukiwania domu dla malucha. Dotychczasowe koszty leczenia Skorka to 120 złotych, a na tym nie koniec...

Skwarek-butelkowiec

Skwarka ktoś znalazł na ulicy we Wrocławiu i przyniósł do zaprzyjaźnionego sklepu zoologicznego, którego właściciel powiadomił nasza wolontariuszkę. W chwili, gdy trafił pod opiekę Fundacji, Skwarek miał dopiero 3 tygodnie. Nadal jest jeszcze niesamodzielny - trzeba go karmić strzykawką, masować brzuszek, pomagać w zrobieniu kupy, ogrzewać. Nie wiadomo co się stało z jego matką, na szczęście sam kocurek jest w dość dobrym stanie. Obecnie dokładamy wszelkich starań aby wyrósł na wielkiego, dzielnego i wspaniałego kocura. Koszty dotychczasowego utrzymania Skwarka to około 50 zł, a kolejne 150 złotych pochłonie dalsza specjalistyczna karma, potrójny cykl odrobaczania oraz planowane szczepienie przeciw chorobom wirusowym.

Tytus, Romek i Atomek

To trzy chłopaki z Zabrza, wydobyte z piwnicy, w której dzień wcześniej wybiło szambo Maluszki uratowały się tylko cudem. Mają około 5 tygodni, to nieporadne kluski, które dopiero uczą się samodzielnie jeść. Do tego są przeziębione - wymagają podawania antybiotyku w zastrzykach, kropienia chorych oczu, przyjmowania preparatów stymulujących odporność oraz, podobnie jak Skorek, specjalistycznej diety. Kocięta zostały już odpchlone, w kolejnych tygodniach czeka je potrójne odrobaczenie oraz szczepienia (same koszty szczepień to w ich przypadku jednorazowo blisko 100 złotych...). Ciężko nam nawet oszacować ile będzie kosztowało ich pełne "wyprowadzenie na prostą", ale może się okazać, ze będzie to sumarycznie kwota na poziomie 300 złotych...

Chore oczka Isi

Nasza najnowsza podopieczna to Isia - 6. tygodniowa kotka zabrana z osiedla w Knurowie koło Gliwic. Isia, jako małe kocię, zapadła na Koci Katar, który niestety nie był leczony i spowodował bardzo poważne zmiany w jej oczach. Pod opieką Fundacji Isia znajduje się od 2 października. Od razu trafiła na konsultację okulistyczną, a lekarz zalecił najpierw 7. dniową terapię sterydową, po której być może zostanie przeprowadzona operacja wycięcia zrostów spojówkowych i śluzowych, które powstały w oczach koteczki. Potrzebny będzie również zabieg chirurgiczny w kierunku usprawnienia działania trzeciej powieki, która obecnie zasłania koteczce większą część gałek ocznych. Isia potrzebuje też dobrego jedzenia, witamin, kropli do oczu, a wszystko to kosztuje. Nie potrafiły dziś przewidzieć jak długo potrwa leczenie Isi ani z jakimi dokładnie kosztami będzie się wiązać - wiemy natomiast, że nie będzie ani szybkie ani tanie. Wiemy też, że nie możemy zostawić jej bez pomocy....

Dlatego ośmielamy się po raz kolejny prosić Was o pomoc. O mały, nawet najmniejszy grosik dla naszych kociaków. Pieniądze są tu potrzebne na wszystko - na dobrą karmę, leki, wizyty u weterynarzy, na planowane szczepienia i na operację Isi. Do tego dochodzi jeszcze żwirek do kuwet i inne drobiazgi, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju kociaków. Bez Waszego wsparcia nie będziemy w stanie im pomóc (a pamiętajcie, że to nie jedyne koty, przebywające pod nasza opieką). Jeśli ktokolwiek z Was zechciałby przekazać nawet najmniejszy grosik na pomoc maluchom będziemy ogromnie wdzięczni za wpłatę. Przypominamy nasz numer konta:

Jeśli ktokolwiek zechciałby wesprzeć naszych podopiecznych bardzo prosimy o przelew na konto fundacji:

ALIOR BANK: 30 2490 0005 0000 4500 8315 1633

W tytule przelewu proszę wpisać JEDYNIE:
"Darowizna na cele statutowe".


W imieniu fundacyjnych maluszków
z całego serca Wam dziękujemy.