Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Niepełnosprawny kot - Szelma

Tekst i foto: Wima

Cichuteńko i w bezruchu leżała sobie w schroniskowej klatce. Chuda i brudna. Nie reagowała na ruch, głos, kicianie... Według pracowników schroniska miała niesprawną łapkę i jutro miała być operowana. Zaalarmowało to Miki, jej zdaniem koteczka w takim stanie fizycznym i psychicznym nie miała szans na przeżycie tej operacji. Miki wykonała kilka telefonów i tak Malutek trafiła do mnie.

Pierwsze kilka dni spędziła w pudełku po butach wyłożonym moim swetrem i stojącym u mnie w łóżku przy głowie. Nie chciała jeść, wciskałam jej pojedyncze chrupki do pysia. Nic ją nie interesowało. Według weta miała jakieś 9 miesięcy i ważyła 1,7 kg, z czego 20 dag to pchły. Rozpoczęłam walkę o kotkę: gotowałam rosołki, podawałam witaminy, kusiłam różnymi karmami, byle tylko jadła. Miałam nadzieję, że uraz łapy to kwestia neurologiczna. Kotka wreszcie zaczęła jeść, myć się (co to była za radość, gdy wreszcie zdecydowała się przeciągnąć ozorkiem po futerku), przybierać na wadze, a łapka dalej była nieruchoma. Konsultacje u różnych weterynarzy zaowocowały diagnozą: zadawnione złamanie łopatki, uwstecznienie mięśni i zanik nerwów. Przyplątała się martwica. Podała decyzja: amputujemy łapkę. Zasięgnęłam opinii kolejnych wetów, wedle wszystkich amputacja była jedynym rozsądnym wyjściem. I tak pewnego dnia zostawiłam koteczkę pod opieką dr Tosia na Januszowickiej. Po paru godzinach odebrałam wybudzonego kota z jedną tylko przednią łapką.

Koteczka szybko się przyzwyczaiła do kicania, zwłaszcza, że wcześniej chodziła z opatrunkiem i podwiniętą chorą łapką. Po kilku tygodniach okazało się, że Malutek nic sobie nie robi ze swojej ułomności. Biega szybko po domu, wskakuje na komody, ba, zdobywa nawet wysokie szafy. Wzruszają mnie jej próby zakopywania różnych rzeczy tą nieistniejąca łapką, widać ruchy łopatki. Próbuje łapać owady, czasami nawet jej się to udaje. Stąd jej prawdziwe imię - Szelma.

Łagodny charakter, ciekawość i śliczna mordka powodują, że szybko sobie zjednuje koty i ludzi, którzy nie widzą w niej kotki o trzech łapkach.