Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Lekarz weterynarii

Kot - Mały Wielki Tygrys

lek. wet. Beata Lisiecka - provet.fm.interia.pl

Każdy miłośnik kotów uważa je za prawdziwy cud natury. Piękne, dumne i niezależne są obdarzone niezwykłymi umiejętnościami przystosowawczymi, dzięki którym potrafią poradzić sobie nawet w najtrudniejszej sytuacji. Zachwycają nas niezrównaną precyzją ruchów, swym silnym, umięśnionym ciałem w każdej chwili gotowym do skoku, bezszelestnym stąpaniem, spadaniem na cztery łapy i nieprzeciętnie wyostrzonymi zmysłami.

Koty od tysięcy lat żyją obok człowieka. Ale tak naprawdę nigdy nie dały się do końca udomowić. Przebywają w naszych domach tylko dlatego, że same tego chcą. Kiedy kot trafia pod nasz dach, zaczynamy być dla niego rodziną. On mruczy, gdy jest zadowolony, wesoło pomiaukując wykonuje powitalny taniec wokół naszych nóg po naszym powrocie do domu. Wciąż jest gdzieś blisko, nie spuszcza nas z oczu, czujnie obserwuje każdy nasz ruch. Często dzieli się z nami swymi myśliwskimi zdobyczami, oczekując od nas uznania i uwagi. Figlarnie trąca nas łapkami zachęcając do wspólnych zabaw. Łasi się i dopomina o codzienną porcję pieszczot. Koci pocałunek to przejaw prawdziwego, głębokiego uczucia, potwierdzający jak bardzo kot czuje się bezpiecznie i dobrze w naszym towarzystwie.

Pamiętajmy, że każdy kot jest inny, każdy ma inny charakter, każdy inaczej wyraża swoje potrzeby i uczucia. Musimy wykazać się wielką cierpliwością i codziennie bacznie je obserwować, by móc prawidłowo odczytywać sygnały płynące z ich ciała i wydawanych przez nie dświęków.

W dzisiejszych czasach, gdy życie płynie szybko i wciąż brakuje nam czasu często to właśnie kot zostaje naszym najbliższym przyjacielem. Wybieramy kota nie zastanawiając się nad jego psychiką i odczuciami, ważne dla nas staje się to, iż jest to zwierzak mało kłopotliwy, łatwy w utrzymaniu i bardziej samowystarczalny niż inne domowe zwierzęta.

Zastanówmy się zawsze kiedy chcemy przygarnąć kota pod nasz dach, czy aby na pewno będziemy mieć dla niego wystarczającą ilość czasu, tak aby jego tęsknota i wyczekiwanie na opiekuna nie dostarczało mu niepotrzebnych frustracji. W takim przypadku jedynym wyjściem z sytuacji jest utrzymywanie w domu więcej niż jednego kota, wtedy koty czują się mniej samotnie. Kot jak każda żywa istota potrzebuje naszej uwagi, uczucia i opieki. Nie zapominajmy o dzikości duszy naszego Mruczka, nie próbujmy zmieniać na siłę jego natury, zaakceptujmy go takim, jaki jest i obdarzmy miłością, a na pewno odwdzięczy się i to z nawiązką.

W mojej codziennej pracy muszę bardzo indywidualnie podchodzić do każdego kociego pacjenta. Koty trafiające do kliniki często odczuwają ból, są wystraszone i zaskoczone zmianą miejsca, dotykiem obcych osób - nie każdy kot znosi to dzielnie. Zawsze staram się jak najbardziej zachęcić kota do współpracy, nie robić nic na siłę, bo jestem świadoma siły w nim drzemiącej i wolę go nie prowokować do walki.