Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Ratujemy Jaskra

Jaskier - ostatni rozdział

  1 listopada 2013

Tak się czasami składa, że los sam rozwiązuje pewne problemy. Nie jest to częste, ale jednak się zdarza :)

Żeby nie przedłużać, po prostu zacytujemy treść, maila, którego nasza wolontariuszka otrzymała z domu tymczasowego Jaskra - przeczytajcie sami:

30 października - piąta wiadomość

"Witam ciepło!

Po wielu wspólnie spędzonych tygodniach postanowiliśmy, że Jaskier zostanie z nami :) Pokochaliśmy Go bardzo i nie chcemy się już z Nim rozstawać. Nasz drugi kot Go akceptuje, dużo razem latają i szaleją, a także - na nasze nieszczęście - wspólnie kombinują, jakby tu rąbnąć coś smacznego ;) Bardzo dziękujemy Wam za pomoc i wsparcie w poszukiwaniach domu! A na happy end: kilka zdjęć z Jaskierkiem w objęciach Jego nowej stałej właścicielki :)))

Pozdrawiamy serdecznie całą Fundację wraz z naszym ex-tymczasem ;)

Marysia"

Wobec tych faktów nie pozostaje nam nic innego, jak tylko życzyć Jaskrowi wszystkiego dobrego, a Pani Marysi życzyć wielu długich lat ze wspaniałym towarzyszem :)


Nowe wieści od Jaskra...

  2 września 2013

... czyli porzucony biedak nadal szuka domu. Oto kolejna relacja Pani Marysi, która szuka ratunku dla kociaka. Przeczytajcie, może ktoś z Was będzie mógł pomóc?

1 września - czwarta wiadomość:

"Droga Fundacjo!

Ostatnio było u nas trochę zamieszania, niemniej spieszę z nowinkami na temat Jaskra, bo w życiu kocura nastąpiło ostatnio trochę zmian. Przede wszystkim przeprowadziliśmy się chwilowo do większego mieszkania, w którym jesteśmy razem z 3 kotami, w tym z Jaskrem. Kocurek bardzo szybko zaaklimatyzował się w nowym miejscu, nie stracił pogody ducha i chęci do zabawy. Przypuszczam więc, że w nowym domu również odnalazłby się bardzo szybko i bezproblemowo, bowiem Jaskier jest kotem wyjątkowo odpornym na tak stresującą rzecz, jak przeprowadzka.

» Więcej «


Pomoc dla Jaskra

  1 sierpnia 2013

Jaskier nie miał w życiu szczęścia. Miał dom, rodzinę, opiekę i w ciągu jednej chwili stracił to wszystko. Na szczęście trafił na dobrą duszę, która szukając dla niego pomocy, zgłosiła się do nas. Nagłaśniamy historię Jaskra, bo może ktoś z Was będzie w stanie pomóc. Jaskier potrzebuje opieki, miłości i... nowego domu. Oto jego historia:

15 lipca - pierwsza wiadomość:

"Witajcie.

Piszę Was w sprawie znalezionego/podrzuconego na Szczepinie kota. Tuż przed tym, jak wbiegł mi do domu, widziałam jak jakaś młoda dziewczyna szła z nim na rękach obok mojego bloku, a po chwili usłyszałam jego miauczenie na klatce schodowej. Otworzyłam drzwi, a kot wleciał do środka, wszystko obwąchał i zaczął się łasić. Jest to piękny, zadbany i czysty kocur, w wieku ok. 1,5 roku, wykastrowany (co tym bardziej poświadcza, że miał wcześniej opiekunów), bardzo przyjacielski i ufny. Ma charakterystyczny, szczebioczący tembr miauku. Podejrzewam, że był to kot wychodzący, bo znalazłam między jego łopatkami kleszcza, a poza tym ciągnie go do wyjścia. Nie wypuszczam go na dwór, bo boję się, że ucieknie i spotka go coś złego.

» Więcej «


Po szczegóły dotyczące Jaskra prosimy zwracać się bezpośrednio do jego obecnej Opiekunki. Nasza Fundacja objęła Jaskra opieką prawną, w związku z czym przyszły opiekun będzie zobowiązany do podpisania umowy adopcyjnej.

Kontakt w sprawie adopcji Jaskra: Marysia - 503 144 613

Bardzo prosimy - dajcie Jaskrowi szansę...