Organizacja Pożytku Publicznego, Adopcja kotów - Wrocław
Login:
Hasło:

Zabezpieczenie balkonu

Tekst i foto: Kicia_

Mieszkanie z kotem w mieście wymusza zabezpieczenie okien i balkonów. Kot to zwierzę ciekawskie i z reguły bardzo interesuje go świat na zewnątrz. Niestety, „miejska dżungla” kryje w sobie zbyt wiele niebezpieczeństw, żeby można było kota swobodnie wypuszczać.

Najmniejszy problem sprawia zabezpieczenie okien. Jest już wiele firm na rynku, które oferują gotowe rozwiązania w postaci moskitier ze wzmocnioną siatką. W przypadku okien drewnianych wystarczy zszywaczem tapicerskim przybić do ramy podwójną warstwę moskitiery. Sposobów jest tyle, ile osób chroniących swoje koty przed wypadnięciem z okna.

Podobnie jest z zabezpieczeniem balkonów. Podobnie, ale trudniej, bo firm specjalizujących się w takich pracach jak na lekarstwo. Pozostaje znaleźć wśród rodziny i znajomych „złotą rączkę” i spróbować wymyślić coś samemu. Na szczęście jest Internet, gdzie można podpatrzeć gotowe rozwiązania. Co prawda każdy balkon jest inny, ale w Internecie jest już sporo publikacji na ten temat.

Mnie zainspirował wątek na forum Kociego Życia, w którym przeczytałam o sieciach rybackich montowanych na balkonach. Mam dość prostą loggię i zabezpieczenie jej wydawało się dość proste. Myślałam wcześniej o siatce ocynkowanej, ale nie podobała mi się wizja robienia do niej całej konstrukcji drewnianej, żeby była dobrze naciągnięta. Gdy zobaczyłam rybacką sieć, pomyślałam: „spróbuję, najwyżej za rok zrobię konstrukcję, trudno”.

Do montażu zostały wykorzystane kołki rozporowe o średnicy 6 mm z wkrętem-hakiem. Haki były zagięte pod kątem prostym, więc żeby lepiej trzymać siatkę, zostały przygięte. Żeby siatka była mocno napięta, wystarczyło wkręcić kołki co 25 cm. Jeden z moich kotków jest naprawdę drobnej budowy, a mimo to nie jest w stanie przecisnąć głowy między siatką, a murem. Nie zastosowałam żadnych linek napinających, ponieważ sieć rybacka jest przygotowywana na wymiar wraz z mocnym obszyciem brzegu, które bardzo ładnie usztywnia brzeg siatki. Panowie z firmy Korsze-Sieci S.A. już się nie dziwią pytaniom o zabezpieczenia „antykotowe”, ponieważ wiele takich zleceń już wykonali.

Mój balkon wymagał jeszcze dodatkowego zabezpieczenia dolnej części, ponieważ szczelina, która znajdowała się pod oryginalną barierką balkonu i po jej bokach była zbyt duża i kot mógłby się pod nią prześlizgnąć. Pan Andrzej, który zabezpieczał mój balkon, wymyślił proste i skuteczne rozwiązanie. Przykręcił kątowniki metalowe wzdłuż szczelin, dzieląc je w ten sposób na połowę. Pomysł genialny w swej prostocie i zabezpieczający dół balkonu w sposób trwały.

Teraz moje koty są o wiele szczęśliwsze. Uczestniczą w życiu podwórka, wypatrując sobie tylko znanych celów zza kwiatka na balkonie. Posiałam im też żytko w skrzynce, mogą więc, kiedy zechcą, skubać coś zielonego, a jak wleci jakiś owad, to i mięsko się trafi.

 




Przydatne linki:
http://www.sieci.pkt.pl/
http://www.kociezycie.pl/forum_kocie/viewtopic.php?t=672
http://koty.rokcafe.pl/zabezpieczenia/
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=76747
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=348
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=76171
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=26251

 

 

Balkon zaraz po zabezpieczeniu siatką

 

  Dół siatki przymocowany jest do barierki sznurkiem

 

 

Jeden z haków

 

Szczęśliwy kot

 

 Najlepsze stanowisko obserwacyjne